Archiwum:

Projekt „Lyd-ka 211”

Na tej stronie będziemy prezentować perypetie projektu „Lyd-ka 211” – czyli przebieg naprawy głównej tej lokomotywy prowadzonej przez wolontariuszy FPKW.

Celem prowadzonej naprawy jest uzyskanie w pełni sprawnej jak najmniej zawodnej lokomotywy o możliwie oryginalnym wyglądzie. Niestety niektóre elementy konstrukcyjne nie są wytwarzane, zaś ze względu na mało liczną serię tych lokomotyw oraz ich wiek wszelakie zapasy magazynowe dawno zostały wyczerpane. Stąd zdarzają się przypadki koniecznej „modernizacji” w niektórych miejscach. Przykładem takiej konieczności mogą być sprzęgła podatne na wale napędowym lokomotywy. Mocno wyeksploatowane gumy nie nadają się do powtórnego użycia, zamienniki nie występują w programie produkcyjnym żadnej wytwórni dlatego będziemy zmuszeni do zastąpienia oryginalnych sprzęgieł podatnych (stosowanych tylko w lokomotywach Wls150 i będących mało udanym rozwiązaniem technicznym) nowymi sprzęgłami typu ROTEX.

Jednocześnie projekt pozwala na weryfikację dokumentacji i dogłębne poznanie budowy oraz działania poszczególnych podzespołów lokomotywy. W ten sposób każdy uczestnik projektu ma możliwość zdobycia ogromnej wiedzy praktycznej oraz teoretycznej z zakresu budowy maszyn. Fakt ten skutkuje również tym, że równolegle z pracami remontowymi powstają prace naukowe poruszające temat technologii naprawy.

kreska

21.03.2010 – Chłodnica oleju prawie gotowa

Powoli część po części regenerujemy podzespoły do remontowanej lokomotywy Lyd1-211. Nareszcie zaczęły pojawiać się pierwsze efekty…

Zregenrowane części chłodnicy i nowe uszczelki

Jak widać w pełni zregenerowane części od chłodnicy oleju już są gotowe do montażu. Oczywiście, montujemy na nowych uszczelkach od firmy

kreska

13.02.2010 – Kabina prawie na miejscu

Podczas czyszczenia kabiny od Lydki ujawniono kilka popękanych spawów. Decyzja prosta – pospawać. Ale jak pospawać aby kabina później pasowała do ostoi?

Najlepiej ją do ostoi przykręcić na czas spawania. Dlatego właśnie kabina roboczo wylądowała na ostoi.

Skoro kabina na ostoi a korby na podłodze to celem rozszerzenia frontu robót konieczne było uzyskanie lepszego dostępu do podwozia. W tym celu usunęliśmy technologiczne zestawy kołowe i ustawiliśmy ostoję lokomotywy na klatkach z podkładów,

W tak zwanym „międzyczasie” Tomek wzorowo oczyścił rurki instalacji pneumatycznej (gwizdawka, piasecznica, hamulec) z kabiny maszynisty.

kreska

12.02.2010 – Demontaż korb

Korba od Lydki to element ciężki i nieporęczny, ale zdjąć trzeba:

Dzięki temu uzyskaliśmy dostęp do pierścienia, pod którym znajduje się uszczelnienie zakwalifikowane do wymiany.

kreska

05-07.02.2010 – Oświetlenie i nie tylko

Mroźna pogoda wymusza ciągłe grzanie w Parowozowni. Również zaplecze socjalne dla wolontariuszy musi być przynajmniej lekko ciepłe… więc grzejemy. Na soboty i niedziele ustalamy grafik i grzejemy codziennie.

Niestety osiągana temperatura nie zachęca do bardzo wytężonej pracy, więc czasem w ramach odpoczynku pracujemy głową. Wypracowujemy różne koncepcje, doskonalimy pomysły… i prowadzimy różnego rodzaju dochodzenia.

Dziś dokładnie przyjrzeliśmy się oświetleniu w taborze:

Reflektor Zelmot

Dzięki przejrzeniu wszystkich stosowanych u nas reflektorów, lamp, kloszy, opraw… powoli kompletujemy naszą listę potrzeb (i odróżniamy oprawkę E92D od E92F jak również 0330.44400 od 0330.44450).

Najbardziej zagadkowy jest obecnie prezentowany reflektor wytwórni „Zelmot” (tu zamontowany błędnie bokiem). Reflektory takie powinny oświetlać tor przed jadącą lokomotywą, zaś skoro lokomotywa jest pojazdem poza drogowym (prawie jak off-road) to nie potrzebuje świateł asymetrycznych. Skąd więc znaleźć współczesny zamiennik dawnych świateł drogowych symetrycznych? Poszukiwania trwają.

kreska

22.01.2010 – Nasadki dla Lydki

Zakład Tokarsko – Ślusarsko – Spawalniczy p. Henryka Surmacza z Iławy przesłał nam nasadki do klucza udarowego o rozmiarach 60 oraz 65. Dzięki tym narzędziom będziemy mogli dokończyć naprawę przekładni w lokomotywie Lyd1-211.

Nasadka 65 po pierwszych próbach

W ramach prób, dokonano odkręcenia jednej zapieczonej nakrętki – po odkręceniu na nasadce nie stwierdzono jakichkolwiek oznak zużycia, co potwierdza dobrą jakość tego narzędzia.